Kolejnym miejscem, które udało mi się odwiedzić w Niemczech był Würzburg. Miasto położone jest nad rzeką Men w Bawarii, w regionie frankońskim znanym z pięknych zamków i dobrego lokalnego wina. Wszystkie miejscowe zabytki położone są blisko siebie, więc odległości między nimi pokonywaliśmy pieszo. Żałuję tylko, że byliśmy tam wczesną wiosną, ponieważ nie mogłam podziwiać w całej swojej okazałości przypałacowych ogrodów, ani winnic.
Würzburg jest stary miastem. Jego początki sięgają czasów celtyckich, jednak pierwszą oficjalną wzmiankę historyczną o miejscowości spotykamy w liście księcia Hedana II do biskupa Willibrorda w 704 roku. Ważną datą dla miast był również rok 686, w którym to irlandzcy misjonarze przynieśli miastu chrześcijaństwo, tworząc na jego terenie biskupstwo. Religia i duchowieństwo wyznaczali jego dalszy kierunek rozwoju na lata. Niewątpliwą ciekawostką jest fakt, iż w tamtym czasie obszar diecezji wurzburskiej zamieszkiwany był także przez najdalej wysunięte na zachód plemiona Słowian. Cesarz Ludwik Pobożny w liście do miejscowego biskupa zalecał ochrzczenie słowiańskich mieszkańców i zbudowanie dla nich kościoła.
Miasto jest bogate w zabytki. Jednak tak samo, jak w przypadku Frankfurtu nad Menem należy pamiętać, że podczas II wojny światowej zostało zniszczone w 90%. Na obrzeżach przetrwały najważniejsze historyczne budowle, inne natomiast odrestaurowano. Niestety żadne z nich nie udało mi się zobaczyć od środka. Może kiedyś jeszcze będę miała okazję... A tymczasem zabiorę Was w krótką podróż.
Würzburg Residence